Paulus tego akurat znaja wasi eksploratorzy , więc uważam trafienie za potwierdzone
była by to niezła gratka gdyby udało się zainteresować konserwatora tym znaleziskiem i sprubować go wydobyc
Podczas jednego ze spacerów na podmurówce ogrodzenia zamku książęcego zauważyłem fragment krzyża wpisanego w koło.Zastanawiam się czy ten krzyż to tylko rodzaj pewnej fantazji autora podmurówki czy może ten element kamienia pochodzi z innej budowli.Może ktoś widział gdzieś podobny krzyż.
Ps.
Według nieżyjącego światka przestrzelina "złotego kielicha" na budynku przy ul. 3go.Maja powstała na wskutek zabawy sowieckiego żołnierza po wyzwoleniu Oleśnicy.
Trochę za dużo tych pogłosek, a spora część z nich jest zupełnie bzdurna. Akurat w latach 1947 - 1956 wraz z grupą kolegów mieliśmy okazję przetrząsnąć każdy metr kwadratowy terenu ,,Wodociągów" i nic takiego nie znaleźliśmy. Dotyczy to także ,,oczek wodnych", niedużych i o głębokości poniżej metra. Ponadto w tamtych okolicach ,,grasowała" grupa ,,dorosłych", która wszelkie szczątki samolotów przerabiała na wcale udane wózki dziecięce. O tych wszystkich znaleziskach wiedzieliśmy, ale dotyczyły one okolic lotniska i hangarów. Pochodziły stamtąd wielkie ilości pleksy, rurek duralowych, łożysk tocznych, linek stalowych, itp. Gdyby na Wodociągach takie znalezisko miało miejsce, napewno dowiedzelibyśmy się o tym.
Krzyż pokazany na podmurówce nosi nazwę Cross pattee i jest odmianą krzyża wojskowego tzw. Tatzenkreuz. Cała płyta pochodzi zapewne z cmentarza z kwatery wojskowej. Była kiedyś taka na cmentarzu miejskim. Prawie wszystkie podmurówki pod parkany i gazony pochodzą z płyt nagrobnych.
Otwór w kielichu nie przypomina przestrzeliny, ale być może pod wpływem rdzy przestrzelina zmieniła kształt. Ponadto powinien być otwór wylotowy. Ale jeśli taka powiastka o czerwonoarmiście już istnieje - może ona przejść do historii miasta i domu. Jest prawdopodobna.
Nieco bardziej szczegółowe oględziny okolic otworu zdają się wskazywać, że czara pucharu wykonana została jako odlew staliwny, a nie żeliwny. Czy coś z tego wynika? Gdyby to było żeliwo / z natury kruche/ - to od otworu ciągnęłaby się sieć pęknięć.Staliwo jest ciągliwe jak stal i posiada wytrzymałość stali. A w takim razie trzeba byłoby nielichego ,,kalibru" aby taki otwór wykonać. Napewno nie wchodzi w grę pistolet czy karabinek. Dlatego pogłoska o czerwonoarmiście wydaje się być wydumana.
Z tym narożnym domem wiąże się jeszcze jedna ciekawa historia.
Otóż w jego piwnicy, jakoś tak w połowie lat czterdziestych ubiegłego stulecia , Stadtbaumeister (architekt miejski?) Paul Eidam, zakopał plany miejskiej kanalizacji. Planów szukano w 1962 przy udziale dziennikarzy ze Sterna. Kiedy uda mi się przetłumaczyć opis tej historii, pojawi się ona tutaj lub na www.olesnica.org
Za wyjaśnienie w sprawie krzyża na podmurówce dziękuje.To smutna sprawa z płytami nagrobnymi z cmentarza.Płyty nagrobne mogą pochodzić z grobów nawet dzieci a znajdują się w wielu miejscach,pod oknami,przy drzwiach od bloku,jako obrzeże trawników,w miejscach po których często chodzimy.
A że temat inny postaram napisać w formie innej.Próbowałem odsłonić jeden z napisów na płycie w całości.Może daleka rodzina odnajdzie płytę nagrobną swojego dalekiego przodka ale to bardzo mało prawdopodobne.Lokatorzy którzy mieszkają w pobliżu jednego z gazonów bronią kwiatków i nie pozwalają kopać ale chętnie opowiadają.Starsza pani pod której oknami znajduje się kwietnik z kamieni cmentarnych wspomina jak około dziesięć lat temu ekipa z narzędziami rozbijała płyty z napisami dobrze widocznymi z daleka i rzucała na samochód.Gdzie wywieziono kamienie i co to za ekipa pozostanie tajemnicą.
Celowo nie podaje miejsc zrobienia zdjęć bo ktoś mniej odpowiedzialny zniszczy albo wywiozą na wysypisko samochodem.
Wszystkie czasy w strefie EET (Europa) Idź do strony Poprzedni1, 2
Strona 2 z 2
Możesz pisać nowe tematy Możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach