Kiedyś wracając z Nysy przez Wrocław a było to chyba w 2002r stanęliśmy
z rodziną na krótki odpoczynek właśnie z tyłu koszar tam gdzie jak pamiętam
zaczynał się pas startowy , po którym nie raz maszerowałem krokiem defilad
owym trenując do przysięgi. W tym czasie koło hangarów widziałem samoloty
. Po jakimś czasie dowiedziałem się z wiadomości, że"COSSTWL" nie istnieje.
Bardzo przykra informacja dla kogoś kto spędził tam cząstkę swego życia.
Czemu tak się stało? i co się dzieje z całą tą infrastrukturą, bo przecież nie było to kilka zbitych z desek chałupek. Pozdrawiam WOJTAS
